W sprawie kultu relikwii

      13 komentarzy do W sprawie kultu relikwii

imagesJako, że przed pewnymi absurdami nie sposób, mieszkając w naszym pięknym kraju, uciec – czasem trzeba się obruszyć. Ja się właśnie obruszyłem – tekst ma charakter bardzo emotywny.

I nawet konsensualna teoria prawdy Jurgena Habermasa nie przychodzi z pomocą, bo o jakim porozumieniu możemy mówić.

Wprawdzie można wyrzucić odbiornik telewizyjny za okno, przestać czytać prasę itd., ale nie o to tutaj przecież chodzi.

Chciałoby się mieć wokół siebie neutralną, „czystą” światopoglądowo przestrzeń społeczną – czy jakkolwiek to można nazwać.

Niestety same chęci rzeczywistości nam nie zmienią – a rzeczywistość czasem staje się dla mnie niepojęta.

Wprawdzie zainteresowanie filozofią nie pozwala mi trywializować że mamy XXI wiek i zatem pewne rzeczy nie powinny przechodzić. To co określane mianem nowoczesności wcale nie musi pociągać za sobą racjonalności.

Polska okazuje się Państwem wyznaniowym – wszyscy niepodzielający wiary w Jezusa Chrystusa nie mogą czuć się tutaj swobodnie.

Konstytucyjny świecki status naszego kraju wydaje się być jakimś abstraktem – czymś zupełnie mglistym, tworem teoretycznym.

Dawno doszedłem do wniosku, że nie warto zajmować głowy pewnymi absurdami (przecież lepiej zająć się czymś konstruktywnym). Jestem ateistą, ale nie ateistą ideologicznym. Mój brak wiary nie jest moją istotą. Wiara w siwiejącego Pana po prostu nie jest mi potrzebna. Nie muszę się obnosić z tym, że nie wierzę – nie zamierzam dyskutować z „wierzącymi” ani mieć szacunku do pseudo-naukowców negujących teorię Darwina. Nie chwalę się przy piwie, że jestem ateistą i chciałbym żyć w kraju takim jak Czechy. Wiara jest dla mnie tak ważna jak smerfy – po kilku chwilach zastanowienia trzeba jej zaniechać. Chcę mieć „nieświęty” spokój!

Chociaż bardzo cenię Pana Dawkinsa – to osobiście mi go żal. Chciałbym aby zajmował się zoologią i nauką, a nie walką z pseudonauką. Gdyby nie trzeba było walczyć z głupotą – bo tak trzeba nazywać pewne społeczne zachowania – można by było ten czas wykorzystać lepiej.

Pomijam już, że za kasę idącą na budowę kolejnej „świątyni opatrzności”, można by zaktywizować pewnie ze sto tysięcy bezrobotnych na tym naszym padole. Budujcie jeżeli macie ochotę. Pomijam również to, że nikt w tym kraju nie interesuje się młodymi ludźmi (bezrobocie 20%) – wszystko musimy wyszarpać od rzeczywistości sami. Media i politycy mają ważniejsze sprawy na głowie niż martwienie się o tych, którzy będą stanowić o przyszłości kraju. Wolicie dyskutować o rzekomo „nieskalanych” męczennikach rozrywanych na strzępy kilkaset lat temu oraz o dystrybucji tych „pogniłych” kawałków ludzkiego ciała.

Są jednak takie absurdy, na które zgodzić się nie mogę.  To zachowanie charakterystyczne dla hien i barbarzyńców!

W świetle ostatnich informacji medialnych na temat relikwii, muszę jednak zająć radykalne stanowisko antyteistyczne. Tutaj niestety nie ma już miejsca na bierny ateizm, należy walczyć. Trzeba powiedzieć: Nie!!! Nie!!! i jeszcze raz Nie!!!

Trzeba wytoczyć ciężkie działa i skierować przeciwko ludzkiej głupocie, która wdziera się z każdej strony.

Na blogu : Internetowy Obserwator Mediów pojawił się komentarz, który streszczał to czym aktualnie zajmują się media (tak się złożyło, że przed jego przeczytaniem nie byłem na bieżąco) pozwolę sobie przytoczyć słowa użytkownika robertip cytującego tekst:

Ale ta informacja, to dopiero coś niewiarygodnego
„Kiedy ranny w wypadku Robert Kubica obudzi się z narkozy po operacji, otrzyma szczególny prezent. Dziś w Rzymie kardynał Stanisław Dziwisz przekazał reporterom TVN24 relikwie papieża Jana Pawła II – zamkniętą w ozdobnym medalionie kroplę krwi papieża i fragment jego szaty. ”

„Relikwia, którą metropolita krakowski ofiarował jako podarunek dla Kubicy to tzw. relikwia I stopnia. Jest to najcenniejsza relikwia – związana z ciałem przyszłego błogosławionego.”
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9091534,Relikwie_Jana_Pawla_II_dla_Kubicy__Kropla_krwi.html

Po przeczytaniu tych słów coś we mnie zawrzało. Później dowiedziałem się, że publiczna telewizja nadała program Tomasza Lisa na ten temat.

Magdalena  Środa powiedziała, że kardynał Stanisław Dziwisz jest dystrybutorem „relikwii” – ma na nie monopol.

Hieny dzielą relikwie na pierwszego stopnia, czyli części ciała „świętego”, lub osoby, która stanie się potencjalnym świętym. Nowa forma reklamy Kościoła polega na przekazywaniu „lubianym medialnym herosom”, jak Pan Kubica, „szczątków” ludzkich w postaci biżuterii. Kubica jest obecnie najwybitniejszym Polakiem (słowa jednego z gości programu) – z całym szacunkiem dla Pana Kubicy to chyba jednak lekka przesada. Działanie Kościoła jest nakierowane na uzyskanie jak największego rozgłosu i wzbudzenie sympatii wśród wielbicieli wymienionego.

Będziemy mieli bolid Kubicy z relikwiami […]

Tomasz Lis mówi o zbieraniu pamiątek – usprawiedliwia kult relikwii  porównując go do normalnego hobby.

Jest to rozpaczliwa próba pozyskiwania sympatii „wiernych”, którzy stronią od świątyń i duszpasterzy. Kremówka i krew ma przekonać ich do powrotu na łono Pana.

Wszyscy biorący udział w stronniczym ulicznym sondażu bardzo chcieliby posiadać takowe „cudo” w domu. Nikomu nawet do głowy nie przyszło, że nie wszyscy w tym kraju są wierzący.

Rozpacz!


  • Sorry, ze to powiem, ale wnioskuje, ze jestes osoba niewierzaca. Zatem dlaczego wypowiadasz sie na temat wiary ?
    Ja sie wogule nie wypowiadam na temat tego jak niewierzacy, ateisci czy jakakolwiek inna wiara czy nie wiara ma sobie zyc.
    Mnie nie obchodzi, ze zyd chodzi w jarmulce, ze muzulmanki zaslaniaja twarz.
    Mam swoje zdanie na temat relikwi ale sorry to zdanie, ktore powinni wypowiadac wierzacy.

    To tak jak by Tusk mowil kto ma stac na czele pisu a Kaczynski mowil jaki ma miec program SLD..

  • dodam jeszcze ” Wszyscy biorący udział w stronniczym ulicznym sondażu bardzo chcieliby posiadać takowe „cudo” w domu. Nikomu nawet do głowy nie przyszło, że nie wszyscy w tym kraju są wierzący. ”
    jezeli chodzi o program Tomasz Lis Na Zywo to go ogladalem i nie wszyscy chcieli miec relikwie w domu 🙂 jestem gotow przytoczyc nawet fragment tego programu.

    Nie popadajmy w skrajnosci 🙂

  • Wypowiadam się na temat absurdu, nie na tematy wiary.

  • jestem daleki od powiedzenia, ze kult relikwi jest OK ale rownie daleko od twierdzenia, ze to absurd.

  • Każdy ma prawo do swojego zdania. Ja uważam , że współcześnie „rozdzieranie” czyjegoś ciała na strzępy by przerobić to ciało na medaliki, pierścienie, czy obrazki to absolutnie coś nienormalnego. Jeżeli ktoś zaczyna debatę medialną na ten temat, zajmuje tym czas w tv publicznej, dyskutuje – do tego 80% rozmówców mówi, że to jest ok to niestety ciarki mnie przechodzą. Jeżeli ktoś publicznie wypowiada się, że to fakt, iż ma dzieci dzięki temu, że nosi ze sobą jakieś fragmenty ciała to… Ta osoba ma prawo mówić: Wydaje mi się, że to dzięki temu, że nosiłem bądź nosiłem te fragmenty uważane w mojej religii za święte. Moim zdaniem i zdaniem wyznawców tej religii. W mediach, które powinny być neutralne światopoglądowo takie dyskusje powinny zaczynać się od słów: Wyznawcy takiej religii uważają, że.. świat nauki nie potwierdza, iż ma to wpływ na cokolwiek.

    • menelito

      aha i tak na koniec
      bo nie dopisałem

      co to za zwierz jest ten neutralny światopogląd – trochę już żyję i nie widziałem tego cuda
      co prawda wielu było takich co mówili że są neutralni światopoglądowo, ale kłamali (i kłamią) skrajni byli aż do przesadyzmu, najczęściej zwykli totalniacy

      i co to za durny przykład – że świat nauki nie potwierdza – jakby potwierdził to przecież nie byłoby by tematu – wiara jest opozycja do wiedzy – koniec i kropka – widzisz jedni leczą się zazwyczaj domowymi sposobami żadnej chemii inni łykają homeopatie, a jeszcze inni od razu antybiotyk i to czym silniejszy tym lepiej, a sa i tacy którzy twierdzą, że samo przejdzie – i jak w tak prostej sprawie tzw świat nauki nie może się dogadać co jest najlepsze na głupią grypę – to co ty wymagasz od niego, aby się w jeszcze delikatniejszej materii wypowiadał i to autorytatywnie

      co więcej ilu ludzi przetrwało różne ciężkie chwile mając przy sobie zwykłe zdjęcie małżonka (czy tam np pukiel włosów), maskotkę, a nawet przypadkową rzecz „stamtąd”, a nawet zwierzaka typu pies czy kot

      • Dobry przykład z puklem włosów czy zwierzakiem, ale to chyba jednak inny format niż kawałki ciała. A dwa inna sprawa, że ja trzymam pukiel i on mi pomaga, a inna poświęcanie czasu w mediach na takie rozmowy i pokazywanie tego jako coś zupełnie „naturalnego”.

  • menelito

    no to masz problem
    się zbulwersowałeś – zresztą skoro można swoje ciało oddać na przeszczepy, przekazać na rzecz akademii medycznej – to czemu nie na relikwie – skoro to pomaga ludziom, to w czemu akurat tego zabraniać, lub się oburzać – taka tradycja

    Cerowski opowiadał o plemieniu koczowniczym, który zjadał swoich zmarłych tz palił ich a potem jadł popiół, aby zmarli byli zawsze z nimi – obecni – pewnie nie jest to normalne wg naszego spojrzenia, ale wynikało to z ich wierzeń tradycji kultury

    tutaj jest podobnie – wynika to z tradycji, kultury, wierzeń – i co w tym złego

    zresztą ateiści robią jak zwykle z igły widły – pokazują makabry niewyobrażalne, po których nie tylko włosy siwieją, ale i śliwki bieleją – http://koneser.interia.pl/news/z-ludzkich-prochow-robia-diamenty,1147278. a jak widać przetwarzanie zmarłych na wisiorki to całkiem dochodowy biznes

  • Zgodzę się, że tradycja chociażby najbardziej absurdalna będzie wygrywać. Przykład to anegdota opowiedziana przez słuchaczkę na antenie radiowej trójki:

    W pewnej rodzinie mama po zakupie szynki za każdym razem obcinała ją z obu stron. Córka zapytała jej dlaczego tak robi – przecież mamo nie jesteśmy zamożni aby móc wyrzucać tyle jedzenia. Mama powiedziała, że babcia będzie znała przyczynę. Córka udała się do babci pytając dlaczego tak robiła – ta odpowiedziała: Bo miałam taką małą brytfankę.

  • i_am_keyser_soze

    Sorry, ale normalnie rozśmiesza mnie to co tu czytam. Ateista nie ma prawa wypowiadać się na tematy wiary i religii bo jest ateistą? Nie jestem astronomem więc nie mogę się wypowiadać o galaktykach, nie jestem filozofem więc wara mi od filozofii, nie jestem piłkarzem więc nie wolno mi słowem napomknąć o piłce nożnej. Absurd i jeden z najgłupszych argumentów z jakim zdarzyło mi się spotkać. Druga sprawa – zachęcam szanownych wierzących, bo odrobili zadanie domowe i poszukali jaka jest geneza kultu relikwii. Podejrzewam że większość z was nie zapoznała się z historią własnej religii, a ostatnie co na jej temat czytała to szkolny katechizm. I co to za wiara, która potrzebuje namacalnych dowodów świętości? Czyż nie za to chrześcijaństwo potępiło bałwochwalców a teraz samo uprawia praktycznie nekrofilię skrzyżowaną z voodoo? Złoty cielec anyone?

  • Jak to wszystko zatacza kręgi. W bardzo dobitny sposób mechanizmy „tworzenia relikwii” opisał Umberto Eco w powieści ‚Baudolino’. Możemy powiedzieć, że Polska to współczesne ‚królestwo Księdza Jana’.

    • Z pewnością sięgnę do tej książki. Dzięki

  • Channeling
    Wpisać powyższe w wyszukiwarkę a potem przejrzeć. Ubaw kosmiczny. Pozdrawiam