Kiedy boli ząb…

      1 komentarz do Kiedy boli ząb…

Kiedy boli ząb…

Kiedy boli ząb człowiek nie może skoncentrować się na niczym poza owym bólem. Polaków coś poważnie musi boleć bo koncentrują się głównie na swoim bólu – czy to aktualnym, czy to potencjalnym, a najlepiej tym minionym. Czas ponoć leczy rany – ale nawet najlepszy lekarz nie poradzi sobie z raną, którą pacjent nieustannie rozdrapuje. Lubimy dłubać w obolałym zębie a wizyta u dentysty napawa nas lękiem. Paradoksalnie boimy się bardziej świata bez bólu niż samego dentysty.

Podstawowy mechanizm psychologiczny sprawia, że organizm największe traumy stara się „zakopać” głęboko w strefie nieświadomości – to pozwala jednostce zregenerować utracone siły by mogła sprostać nieustannym wymaganiom życia […]
Nie jest świadectwem zdrowej osobowości zarówno jednostki jak i społeczeństwa przyjmowanie postawy „ekshumacyjnej”. Czasem głębokie odwierty mogą być przydatne – chociażby kiedy to szukamy pokładu gazu w łupkach, jednakże wskrzeszanie traum już niekoniecznie będzie mieć dobre skutki.

Zdrowe jednostki będą uciekać od tych samozwańczych piekielnych górników – hen aż nawet na czarny ląd, ziemia tak jakby bardziej sucha i oporna na głębokie eksploracje.
Nie chciałbym jako jednostka- i chyba większość zdrowych psychicznie osób również się ze mną zgodzi- wspominać tego, że mój dziadek harował przymusowo u Niemca. Nie chciałbym wspominać, że kiedyś mój pradziad przelewał krew… Co było to było, pamięć to, jak chcą niektórzy rzecz święta i nie sposób się z tym nie zgodzić, z małym zastrzeżeniem…

Gdybym mógł wybrać przeszłość dla moich przodków to pogardziłbym tą znaną mi z podręczników historii – nie wybrałbym bohaterstwa, męczeństwa i odwagi z puli możliwości jakie przede mną postawiono. Wolałbym wspominać z dziadkiem jak to dobrze mu się wiodło, z pokoleniem które obecnie ma 80 lat rozmawiać o ich miłosnych podbojach oraz wiedzy jaką udało im się zgromadzić na przednich polskich uniwersytetach.

U nas starcy kojarzą się zwykle z kimś przegranym. Wiek przecież nie tylko obdziera z wszystkiego ale również pozwala gromadzić to co dobre: doświadczenia, wiedzę, majątek. U nas zdaje się jakby było odwrotnie. Więc jak to możliwe?

Może pora zastanowić się co zrobić aby było nam lepiej a nie nad tym czego zmienić już nie można […]

  • fajna metafora, rzeczywiscie bole polakow trwaja wiecznie, sa starannie pielegnowane i podlewane woda swiecona. pozdrawiam