Cytat dnia Ludwig Feuerbach Wykłady o istocie religii

„[…]Antypodą Spinozy jest Leibniz, któremu poświęciłem osobny tom. O ile Spinozie przysługuje zaszczyt, że uczynił z teologii służebnicę filozofii, to pierwszemu niemieckiemu filozofowi nowych czasów, Leibnizowi, przypada honor czy dyshonor umieszczenia znowu filozofii pod pantoflem teologii.

Leibniz uczynił to przede wszystkim w słynnym swym dziele Teodycea. Jak wiadomo, Leibniz napisał tę książkę chcąc się przypodobać królowej pruskiej, zachwianej w swej wierze pod wpływem sceptycyzmu Bayle’a. Lecz prawdziwą damą, dla której Leibniz pisał i do której się umizgał, była teologia.

Mimo to Leibniz nie zadowolił i teologów; kumał się bowiem z obydwiema stronami i dlatego nie zadowolił żadnej z nich. Nie chciał nikogo obrazić, nikogo dotknąć; jego filozofia jest filozofią dyplomatycznej galanterii. Nawet monady, to znaczy istoty, z których – według Leibniza – składają się wszelkie istoty podpadające pod zmysły, nie wywierają jedna na drugą żadnego wpływu fizycznego, ażeby żadnej nie stała się jakakolwiek krzywda.

Kto jednak nie chce nikogo obrazić ani urazić, choćby nawet nieumyślnie, temu brak wszelkiej energii, wszelkiej zdolności do czynu; nie można bowiem postawić nogi na ziemi, żeby nie zdeptać jakiejś istoty, ani nie można napić się kropli wody, żeby nie połknąć jakichś wymoczków.

Leibniz jest pośrednikiem między średniowieczem a czasami nowożytnymi, jest, jak go nazwałem, filozoficznym Tycho de Brahe, ale też właśnie ze względu na to niezdecydowanie jeszcze do dziś dnia jest bożyszczem dla wszystkich głów niezdecydowanych, pozbawionych energii. […]”

Ludwig Feuerbach Wykłady o istocie religii